środa, 9 września 2015

mod. Martyna Podgórska











Hej! Dziś piszę do Was zakatarzona i drżąca z zimna. Już wchodziłam pod kołderkę z myślą "jutro dodam", ale to moje "jutro" jakoś nie nadchodziło od tygodnia... I niestety nie tylko w tej sprawie. Najgorsze, że kolejny raz tu o tym wspominam. Ale tym razem przed sobą przyznaję- rozleniwiłam się. Znalezienie motywacji do czegokolwiek zajmuje mi kilka dni. Już nawet zjedzenie czekolady jest wysiłkiem. Chyba muszę sobie znaleźć kogoś, kto mnie porządnie kopnie.

Nowa sesja już w połowie gotowa... Mam nadzieję, że szybko Wam pokaże, bo jest naprawdę świetna, ale to zasługa modela. Wypatrujcie zapowiedzi na moim FP. :)

A teraz kończę herbatkę i wyciągam kwiecistą walizkę. Koniecznie życzcie mi zdrowia, bo mam przed sobą 6 intensywnych dni bez miejsca na gorączkę.
Cześć! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zanim napiszesz, dokładnie zastanów się co masz na myśli...